Rodzicielstwo Bliskości

**********************************************************************************

NASZA AKCJA POMOCY DZIECIOM


**********************************************************************************

Dziecko przychodzące na świat jest zupełnie bezbronne. Żeby przeżyć, potrzebuje Twojej bliskości i ciepła. Już od  urodzenia robi wszystko, aby zapewnić sobie tę bliskość i Twoją uwagę. Powtarza więc Twoje miny, przywiera do Twojego ciała, a gdy Cię nie ma w pobliżu - płacze.
Twoja bliskość jest mu tak samo potrzebna, jak jedzenie.
Twoja bliskość jest gwarantem bezpieczeństwa w tym nowym, fascynującym, ale i niepokojącym świecie - pełnym nieznanych wrażeń, przedmiotów i ludzi.
Twoja bliskość - zwłaszcza, gdy dziecko płacze - jest niezbędna, by mogło się zdrowo i szczęśliwie rozwijać.
Czy wiesz, że dziecko jest malutkie tylko przez chwilę? Bo czym są dwa - trzy lata wobec całego życia? Ta chwila ma jednak decydujący wpływ na dziecko. Wtedy najintensywniej rozwija się jego mózg. Mały człowiek jest  w tym okresie jak plastyczna glina. To przede wszystkim od Ciebie zależy, jaki przybierze kształt.
Jesteśmy rodzicami, tak jak Ty. Chcemy się z Tobą podzielić naszą wiedzą i doświadczeniem Rodzicielstwa Bliskości. Dowiedz się Kim jesteśmy, zobacz Nasze historie i Cel akcji. Przeczytaj fragmenty książek i artykuły. Mamy nadzieję, że dzięki temu łatwiej zaufasz sobie i swojemu dziecku.
A potem wydrukuj poniższy wiersz, powieś w widocznym miejscu i patrz na niego zawsze, gdy poczujesz zmęczenie rodzicielstwem. Niech ono stanie się dla Ciebie przede wszystkim wspaniałą przygodą.


 
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans