Ściąga z noszenia
Czy nosić?
„Tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach” - prababcia Luśki
Podzielasz tę opinię? To bardzo dobrze! Ale wiesz już zapewne, że dłuższe noszenie dziecka na rękach - jakkolwiek przynosi wiele korzyści rodzicom i dziecku - może być męczące. Bujanie, podtrzymywanie właściwej pozycji i przytulanie dziecka często kończy się bólem rąk oraz kręgosłupa. Jest jednak sposób, aby bez szkody dla zdrowia nie rezygnować z bliskości i przytulania jednocześnie – to chusty do noszenia dzieci. Jest to najbardziej naturalny lek na bolączki małego dziecka i jego rodziców – kolki, ząbkowanie, strach przed nieznanym otoczeniem, czy nadmiarem bodźców. To także zaspokojenie potrzeby przytulenia się i wsłuchania w dobrze znany, uspokajający rytm bicia serca mamy.
Chusta do noszenia to wynalazek wcale nie nowy – jeżeli popytasz wśród rodziny, być może okaże się, że Twoja babcia była noszona w chuście przez swoją mamę. Po dziś dzień na wielu kontynentach nosi się niemowlęta i starsze dzieci tak, jak przed wiekami. W Europie rozwój cywilizacji i moda na wózki wyparły tę formę „transportu” - na szczęście powoli zaczynamy wracać do tradycji noszenia dzieci.
W czym nosić?
Obecnie w Polsce chyba najbardziej rozpowszechnionym rodzajem chusty jest chusta wiązana tkana – pas materiału wykonanego z bezpiecznych dla dzieci tkanin, który odpowiednio zawiązany zapewnia i dziecku, i rodzicom poczucie bliskości, bezpieczeństwa i wygody.
Początkowo rozmiary chusty mogą trochę przerażać – chusta przeznaczona dla rodzica o przeciętnych gabarytach to około 4,5 metra materiału o szerokości 60-70cm. Jednak już po kilku próbach wiązania pod okiem doradcy, innych chusto noszących, czy nawet na podstawie instrukcji producenta, okazuje się, że wiązanie wcale nie jest trudne.
Do dyspozycji mamy także inne rodzaje chust. Na przykład chustę wiązaną elastyczną – polecaną dla mniejszych dzieci. Ponieważ nie wymaga tak precyzyjnego wiązania jak tkana, wybierana jest często przez rodziców rozpoczynających przygodę z chustami.
Pouch/kieszonka - dobierany do rozmiarów rodzica. Pas materiału zszyty na kształt okręgu, zakładany na ukos przez klatkę piersiową. Tworzy „kieszonkę”, w której wygodnie można nosić już noworodka w pozycji kołyski lub starsze dziecko na biodrze.
Chusta kółkowa – około dwumetrowy pas materiału zakończony dwoma kółkami, które umożliwiają odpowiednie dobranie rozmiaru do noszącego i dziecka. Przeznaczona raczej na krótsze noszenie, gdyż obciąża jedną stronę ciała noszącego.
Jak nosić w chuście wiązanej?
Pamiętać należy jednak o kilku zasadach - chusta musi być dość ciasno zawiązana, musi podtrzymywać dziecko w pozycji tzw. fizjologicznej żabki (plecy dziecka zaokrąglone, kolana powyżej pupy). W przypadku dzieci, które samodzielnie nie siedzą, chusta musi otulać całe plecy, aż po kark. Gdy dziecko zaczyna samodzielnie siadać, można mu wyciągnąć ręce na zewnątrz chusty. Jeżeli nosimy noworodka, który nie trzyma samodzielnie główki, trzeba pilnować dobrego dociągnięcia chusty przy karku i ustabilizowania główki.
Odpowiednio zawiązana chusta to wygoda i bezpieczeństwo także dla noszącego. Ciężar rozkłada się równomiernie na obu ramionach i całych plecach, chroniąc kręgosłup przed zbędnymi przeciążeniami. A przede wszystkim ręce są całkowicie wolne – to chustonoszący doceniają najbardziej.
Co jeszcze daje nam chusta?
Nie tracąc kontaktu z dzieckiem, możemy przygotować posiłek, powiesić pranie, odebrać telefon, czy przytulić starsze dziecko – czyli wykonywać zwykłe, codzienne czynności.
Dodatkowo chusta stosowana zamiast wózka pozwala na spacerowanie w miejscach, do których dostęp dla małych czterech kółek jest utrudniony lub wręcz niemożliwy - po morskiej plaży, górskich i leśnych ścieżkach, czy też dziurawych miejskich chodnikach. Można wejść do każdego budynku, po każdych schodach. Można w końcu nie zważać tak bardzo na pogodę - spacer w chuście jest przyjemny także wtedy, gdy na chodnikach leży warstwa śniegu, czy też pada deszcz. Oczywiście pod warunkiem posiadania odpowiedniego obuwia! Chusta to po prostu swoboda poruszania się zawsze i wszędzie bez konieczności rozstawania się z najcenniejszym skarbem każdego rodzica.

Dodaj komentarz
Można nosić dwójkę dzieci na raz - na biodrach. Choć sprawdza się to w przypadku mniejszych dzieci i na dłuższą metę może nie być wygodne. Najlepiej wychodzić na spacery z drugą zamotaną osobą. Zachęcam też do kontaktu z doradcą chustowym lub Klubem Kangura najbliżej Twojego miejsca zamieszkania. Tam znajdziesz pomocne osoby, które pokażą Ci, jak wiązać bliźniaki. Pozdrawiamy i życzymy powodzenia!